Znajdujesz się: Strona główna arrow Wspomnienia arrow Refleksje o drodze
Refleksje o drodze Drukuj Email

Ewa Drop
Małe jest piękne, czyli refleksje o drodze (nie tylko życiowej)

drogaMoja życiowa droga przywiodła mnie przed kilkoma laty do miejscowości małej obszarowo i małej z nazwy-Dobrzenia Małego. Juz na naszego tutaj zamieszkania zaskoczyły mnie i ucieszyły pozdrowienia nieznanych jeszcze osób spotkanych na ulicy i życzliwe pytania o samopoczucie oraz nowe wrażenia. Pozwoliło mi to uwierzyć, że wrastanie w te ziemię może się udać. Najpierw wczesną jesienią był huczny Polter-Abend, czyli według dosłownego tłumaczenia „ hałaśliwy wieczór”. Sąsiedzi zapukali pewnego popołudnia do naszych drzwi oznajmiając, że wydają córkę za mąż. Na takiej imprezie byłam po raz pierwszy. Niezapomniane wrażenia i okazja, by znów doznać serdeczności i ciepła, ale też dowiedzieć się nieco o zwyczajach pielęgnowanych w wiosce. Zbyt wiele mi nie opowiedziano, gdyż ważniejsze były przecież tańce, wspólny śpiew i świętowanie z nowożeńcami. Braki uzupełniłam na zebraniu wiejskim, gdzie wybrano nową Radę Sołecką. Lecz zanim nową się wybierze, stara spowiada się szczerze. Spowiedź okazała się szczegółowa i obszerna. Czego tam nie było...i kiermasz adwentowy i ogniska, i dożynki, i odpust (mimo braku kościoła).

W pewnej bajce „Marceli Szpak dziwił się światu”, ja też się dziwiłam nie mniej od niego, gdy usłyszałam ile można wspólnego zdziałać. W myśl zasady, że „jak jest dobrze to nie poprawiaj”, Radę Sołecką wybrano w tym samym składzie, na kolejną kadencje. Dołączyło kilku nowych, by mogło się uczyć i pomagać. I już na starcie nie lada wyzwanie. Prymicje-piękna uroczystość jednocząca wszystkich mieszkańców. Mieliśmy poczucie niezwykłej wspólnoty dekorując drogę, uczestnicząc w nabożeństwie, wspierając modlitwa młodzieńca, który spośród nas się wywodzi. I nawet niebiosa to doceniły, odpowiednią pogodę zsyłając (padać zaczęło jak już wszyscy byli w kościele). Młodzieniec też docenił, kierując do nas najpiękniejsze podziękowania. Równie udany był odpust oraz uroczystości dożynkowe. Do splatania wieńców sposobi się już nowe pokolenie, a „hałaśliwe wieczory” organizujemy też z okazji „Złotego Wesela”. W organizacji z resztą, jesteśmy mistrzami. To u nas powstało Koło Rowerowe, liczące ponad 70 osób, wywodzących się z całej gminy i najbliższych okolic. Jak się ma rower(swój lub pożyczony) można zwiedzić świat i bliższy i dalszy. Dalej jedzie się autobusem albo zaprzyjaźnionym samochodem ( to znaczy zaprzyjaźniony musi być kierowca, auto już nie koniecznie). Koło Rowerowe było „na kole” w Ładzy, w Dąbrówce w Popielowie, a na czterech kółkach w Książu, we Wrocławiu, w Zakopanem. W najbliższych planach są wycieczki do operetki, na basen i lodowisko. Nasza społeczność i podejmowane tu inicjatywy potwierdzają starą prawdę, że małe jest piękne i że zgoda buduje. O budowaniu właśnie miały być te refleksje, bo zbudowano nam drogę. Piękną, szeroką, równą jak stół. Drogę tą widać z daleka, gdyż rozpościera się dumnie od remizy aż do furtki mojego domu. Pewnie pojawią się kolejni mieszkańcy, dla których będzie to tak jak dla mnie nowa „droga życiowa”. Niech te słowa będą szczerym, serdecznym zaproszeniem.

„Echo Gmin” - 2007 nr 4

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Admin Konrad K.